niedziela, 3 czerwca 2018

Jesteśmy

Jesteśmy i wracamy po zimowej przerwie.
Doczekaliśmy się na wiosnę i cieplejszą aurę.
Na początku zabraliśmy się za pozostałości po wycince drzew, czyli sterty gałęzi. Oczywiście wszystko zajęło trochę czasu i wysiłku, ale mamy to za sobą. Na ich miejsce trafiły świerki oraz koreanki. Przyjdzie nam trochę poczekać, zanim urosną. W między czasie czekaliśmy na zaprzyjaźnioną nam firmę, by wspomogła nas w wymianie belek stropowych. Wiązało się to z usunięciem ścianki działowej między pokojami oraz ściągnięciem sufitu, a wcześniej tynku i słomy. Tak też się stało i miejmy nadzieję, że od przyszłego tygodnia zaczniemy pracę, by na stałe pożegnać podłogę w ostatnim z pomieszczeń. Wtedy skończymy pierwsze wylewki po których czas na roboty hydrauliczne, elektryczne itd





...





niedziela, 3 grudnia 2017

Post powakacyjny,pierwsze incydenty zimowe w lesie...

    Po pracowitych wakacjach nadeszła mało lubiana przez nas pora roku- jesień a po niej szara, ciemna strona nadchodzącej zimy.
Musieliśmy pożegnać się z" lasem" i wrócić do szarej rzeczywistości.
Dzieci do szkół, my do obowiązków i pracy. Wszystko co dobre szybko się kończy.
Nam niestety,albo stety nie udało się dokończyć wylewki z tyłu domu oraz demolki ostatniego pokoju.
Czekamy z utęsknieniem  na chwile, gdy możemy oderwać się od szkolnych i domowych obowiązków, by pognać do domku.
Jeśli już mamy wolne robimy porządki na działce, czyli palimy gałęzie, pozostałości po wycince.
Pierwszy raz możemy pochwalić się zbiorem grzybów w lesie.
W środku domu czekamy na ekipę budowlaną, która wspomoże nas w otworzeniu salonu na przedpokój oraz wzmocnieniu belek stropowych, które będą stanowić podłogę na poddaszu.
W międzyczasie przeżyliśmy pierwszy incydent zimowy,który przyniósł śnieg następnie odwilż i połamane drzewa.
  Z utęsknieniem wypatrujemy świąt i marzymy o tym, by w przyszłości przy zapachu świeżej choinki pachnącej lasem móc przeżywać je z całą rodziną w domku.













 Ostatnie sianokosy